Drukuj  

Nagroda im. Israela Gutmana za rok 2015


 

NAGRODĘ za rok 2015 otrzymała Karolina Panz za tekst pt. „Dlaczego oni, którzy tyle przecierpieli i przetrzymali, musieli zginąć”. Żydowskie ofiary zbrojnej przemocy na Podhalu w latach 1945–1947, opublikowany w 11 tomie rocznika "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" na ss. 30-89

 

Karolina Panz, fot. M. Śmiarowski
Karolina Panz
(fot. M. Śmiarowski/Forum Dialogu)

Karolina Panz otrzymała to wyróżnienie za rzetelne opracowanie problematyki bardzo trudnej, obciążonej stereotypami, zmistyfikowanej, poddawanej manipulacjom i przekłamaniom, ciągle wywołującej gwałtowne emocje i spory. Chodzi o traktowanie Żydów ocalałych z Zagłady przez członków podziemia antykomunistycznego. Choć wcześniej pisano na ten temat wielokrotnie, Karolina Panz z jednej strony zweryfikowała lub uzupełniła ustalenia swoich poprzedników, z drugiej zaś potrafiła powiedzieć nam coś istotnie nowego. Nie tylko o sprawcach tych zbrodni, lecz przede wszystkim o ich ofiarach, traktowanych zwykle czysto instrumentalnie. Podejmowanie tego rodzaju tematyki w dobie promowanego przez władze kultu „żołnierzy wyklętych” i w wyjątkowo niesprzyjającym klimacie politycznym wymaga sporej odwagi. Wymaga też szczególnej dbałości o udokumentowanie stawianych tez i wszechstronne naświetlenie problemu. Z satysfakcją odnotowujemy, że Karolinie Panz udało się sprostać wysokim standardom rzemiosła historycznego.

 

5 grudnia podczas uroczystego spotkania połączonego z prezentacją najnowszego numeru rocznika "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" Karolina Panz otrzymała pierwszą nagrodę im. Israela Gutmana dla autorki najlepszego artykułu poświęconego tematyce zagłady Żydów opublikowanego w 2015 roku.

W laudacji prof. Barbara Engelking podkresliła, że "Karolina Panz koncentruje się przede wszystkim na ofiarach. Wyjaśnia to następująco: „w dotychczasowej literaturze uderzający był dla mnie sposób przywoływania żydowskich ofiar tej przemocy – anonimowy i masowy. Ich śmierć była i jest usprawiedliwiana stereotypem «żydokomuny»”. A co gorsza, „przywracanie sławy i pamięci żołnierzy wyklętych (...) obywa się niejednokrotnie kosztem pamięci o ich ofiarach i konsekwencjach wyrządzonego zła”. Trudno się z tym nie zgodzić. Wszystko też wskazuje na to, że tendencja ta będzie się w najbliższych latach pogłębiać."

Laureatka powiedziała: "Nie mam żadnej wprawy w odbieraniu nagród, stąd wielka trema, ale też wielkie wzruszenie. Długo się zastanawiałam co mam Państwu dzisiaj powiedzieć. Zacznę od tego skąd przyszła ta myśl by stworzyć ten tekst. Na pewno tą motywacją nie była ta nagroda, bo jej jeszcze nie było. Wiąże się to z tym kiedy zamieszkaliśmy na Podhalu. (...) Zaczęłam zajmować się historią Żydów nowotarskich, widziała ślady tej społeczności, o której nikt tak naprawdę nie potrafił nic powiedzieć. (...) Postanowiłam zobaczyc co się tam wydarzyło, dlaczego tak się milczy o tej historii. Może dlatego, że wcześniej zajmowałam się Grójcem. Jak już ktoś zaczął zajmować się tym tematem, nie może przestać. Przede wszystkim zależało mi na odszukaniu śladów życia i śmierci tych osób."

 

Laudacja dla Karoliny Panz

Israel Gutman, zanim został znanym na świecie profesorem i specjalistą od historii Żydów warszawskich w okresie Zagłady, był dzieckiem ubogiej rodziny, potem młodzieńcem zaangażowanym w działalność Ha-Szomer ha-Cair w getcie, wreszcie – więźniem Majdanka i Auschwitz. W czasie wojny stracił rodziców, dwie siostry (młodsza zginęła z sierocińcem doktora Korczaka), żonę i większość przyjaciół. Po wojnie, wierny syjonistyczno-lewicowej ideologii, znalazł się w kibucu w północnym Izraelu, by budować żydowskie państwo. Ożenił się, miał troje dzieci, po śmierci jedynego syna, który zginął w wojsku, opuścił kibuc, osiadł w Jerozolimie, zaczął studiować historię, podjął pracę w Yad Vashem – i ta ścieżka życiowa doprowadziła go właśnie do pozycji uznanego autorytetu w dziedzinie historii warszawskich Żydów oraz stosunków polsko-żydowskich. Gdy poznałam go w latach dziewięćdziesiątych, był już słynnym profesorem i podchodziłam do niego z ogromnym nabożeństwem. Szybko jednak znaleźliśmy wspólny język i zaprzyjaźniliśmy się serdecznie.

Pamiętam wielogodzinne spacery po Warszawie śladami dzieciństwa i młodości profesora Gutmana, jego opowieści i wspomnienia o wydarzeniach i ludziach. Pamiętam, jak się wzruszał, jak zatrzymywał wielokrotnie w niektórych miejscach – na przykład przy oknie budynku byłego szpitala przy ul. Leszno 1, przed którym stawał jako chłopak, przekazując paczki dla matki, która leżała w tym szpitalu, chora na tyfus. Któregoś dnia paczki nie przyjęto, a Israel zrozumiał, że matka umarła. Te spacery były dla mnie nie tylko lekcją historii, ale przede wszystkim towarzyszeniem w niełatwych powrotach do najtrudniejszych doświadczeń dojrzałemu, a potem staremu człowiekowi, który patrzył na własne przeżycia z zupełnie innej już perspektywy.  

Profesor często się wzruszał, w ogóle miał skłonność do wzruszania się Polską. Była ona stale obecna w jego myśli i sercu – Polska, która była jego ojczyzną i językiem dzieciństwa, i w której nie miał do kogo się zwrócić o pomoc po aryjskiej stronie, gdy poszukiwał ratunku dla siostrzyczki, Polska, do której nie wrócił, wyzwolony w Mauthausen, ta, która była jednocześnie miłością i raną.  

Z uwagą obserwował rozwój badań nad Zagładą w Polsce po 1989 roku, a szczególnie dyskusję po publikacji Sąsiadów Jana Tomasza Grossa – miał wielkie oczekiwania i wielką nadzieję, że Żydzi staną się na powrót ważną częścią historii Polski, że uda nam się znaleźć wspólny język opowiadania o tym, co się wydarzyło, że nauczymy się spokojnie mówić o wyrządzonych Żydom krzywdach. Miał nadzieję, że polsko-żydowska historia w czasie Zaglady, w sposób dojrzały rozpoznana, umożliwi nawiązanie mądrej i dojrzałej współpracy, chociażby w badaniach wspólnej przeszłości. 

Miał w Polsce wielu przyjaciół i gdy odszedł w 2013 roku, wielu szczerze go opłakiwało. Z naszym pismem związany był od początku, zasiadał w jego Radzie Naukowej. Chcemy go uhonorować i upamiętnić w specjalny sposób. Dlatego postanowiliśmy – Redakcja rocznika „Zagłada Żydów. Studia i Materiały” oraz Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów – za zgodą dwóch córek profesora ufundować nagrodę im. Israela Gutmana dla autora najlepszego artykułu naukowego poświęconego tematowi Zagłady. Ta nagroda adresowana jest przede wszystkim do badaczy młodej i średniej generacji, zajmujących się problematyką stosunków polsko-żydowskich czy historią polskich Żydów.  

W naszej intencji nagroda im. Israela Gutmana ma stanowić nie tylko wyraz uznania dla wysokiej jakości merytorycznej pracy wyłonionej w procedurze konkursowej, lecz także zwracać uwagę na humanistyczny i etyczny wymiar, w jaki nieuchronnie wpisują się badania nad Zagładą.  

Te założenia doskonale wypełnia pierwsza laureatka nagrody im. Israela Gutmana – pani Karolina Panz. 

Karolina Panz pochodzi z Warszawy. Jest absolwentką Wydziału Stosowanych Nauk Społecznych i Resocjalizacji na Uniwersytecie Warszawskim.  

W 2006 roku obroniła pracę magisterską „Losy żydowskich mieszkańców Grójca – historia Zagłady. Między pamięcią a zapomnieniem”, napisaną pod kierunkiem profesor Małgorzaty Melchior. Jej fragmenty zostały opublikowane w 2007 roku na łamach naszego rocznika. Doceniliśmy ten tekst, o czym świadczy fakt, że otwierał tom poświęcony gettom prowincjonalnym. Pisaliśmy wówczas, że tekst Karoliny Panz stanowi poważną próbę odtworzenia postaw Polaków wobec tragedii Żydów, a zarazem ukazuje perspektywy, jakie otwierają przed badaczami archiwa lokalne, bardzo rzadko w tamtych latach wykorzystywane. 

            Karolina Panz od kilku lat mieszka wraz z rodziną w Rabie Wyżnej na Podhalu, gdzie kontynuuje pracę badawczą i zajmuje się działalnością społeczną. Przygotowuje rozprawę doktorską zatyułowaną „Zagłada żydowskich mieszkańców Nowego Targu w perspektywie mikrohistorycznej – głosy, obrazy, przybliżenia i oddalenia”, pisaną pod opieką naukową profesor Małgorzaty Melchior. Opublikowała już na ten temat kilka artykułów. Jeden z nich zdecydowaliśmy się uhonorować nagrodą Israela Gutmana. 

            Badania dotyczące tego terenu siłą rzeczy wywołują sprawy trudne i bolesne, wokół których narosło przez lata wiele mitów i nieporozumień. Wystarczy przypomnieć, że w okresie tużpowojennym na Podhalu śmierć poniosło najwięcej Żydów w skali województwa krakowskiego. Wiąże się to z działalnością oddziału Józefa Kurasia „Ognia”, jednej z ikon polskiej polityki historycznej. 

            Kilka lat temu, w okresie debaty wokół książki Jana Grossa Strach, redakcja naszego pisma próbowała pozyskać tekst od jednego z historyków zaangażowanych w tworzenie legendy „Ognia”, aby wyjaśnić przynajmniej niektóre wątpliwości i nieporozumienia. Skończyło się na obietnicach.  

Na temat tużpowojennych zbrodni na Żydach pisano i spierano się już wielokrotnie. Co zatem wyróżnia nagrodzony tekst? Mówi o tym sam tytuł: „Dlaczego oni, którzy tyle przecierpieli i przetrzymali, musieli zginąć?” Żydowskie ofiary zbrojnej przemocy na Podhalu w latach 1945–1947."  

            Karolina Panz koncentruje się przede wszystkim na ofiarach. Wyjaśnia to następująco: „w dotychczasowej literaturze uderzający był dla mnie sposób przywoływania żydowskich ofiar tej przemocy – anonimowy i masowy. Ich śmierć była i jest usprawiedliwiana stereotypem «żydokomuny»”. A co gorsza, „przywracanie sławy i pamięci żołnierzy wyklętych (...) obywa się niejednokrotnie kosztem pamięci o ich ofiarach i konsekwencjach wyrządzonego zła”. Trudno się z tym nie zgodzić. Wszystko też wskazuje na to, że tendencja ta będzie się w najbliższych latach pogłębiać.

Autorka rekonstruuje w takim stopniu, w jakim jest to możliwe, przedwojenne i okupacyjne biografie 33 mężczyzn, kobiet i dzieci, zamordowanych w latach 1945–1946. Wykorzystuje do tego najróżniejsze materiały historyczne: zapisy w dokumentach, wspomnienia i relacje z różnych archiwów polskich i zagranicznych. Poszukuje fotografii ofiar. Nie jest to wcale zadanie łatwe. Karolina Panz wykonała benedyktyńską pracę, by ocalić to, co rozproszone.

            Wiele miejsca poświęca sprawcom mordów i mechanizmowi zbrodni. Większość z nich można odtworzyć na podstawie dokumentów spoczywających w archiwach. Autorka zwraca uwagę na szczegóły i niuanse pomijane przez badaczy piszących na te tematy. Szczegóły, które pozwalają na dostrzeżenie nowych aspektów sprawy i zaproponowanie nowych interpretacji. Wskazuje też na przypadki ewidentnego naginania materiału źródłowego do propagandowych tez.

Szokujące dla czytelnika są zwłaszcza partie tekstu odnoszące się do kontekstu i przebiegu ataków z sierpnia 1945 roku na sierocińce w Rabce i Zakopanem, w których przebywały dzieci uratowane z Zagłady. Za przygotowaniem napadu w Rabce stał obdarzony autorytetem miejscowy ksiądz, znany jako bohater antykomunistycznego podziemia. Sprawa ataków na sierocińce została opisana tak wnikliwie po raz pierwszy.

Oprócz kwestii merytorycznych przyznając nagrodę, kierowaliśmy się również świadomością, że podejmowanie takich tematów wymaga w dobie promowania jednowymiarowego wizerunku żołnierzy wyklętych szczególnej odwagi.

Z niecierpliwością czekamy na nowe teksty Karoliny Panz i życzymy jej pomyślnego sfinalizowania doktoratu.


Copyright © tekst i zdjęcia  Centrum Badań nad Zagładą Żydów IFiS PAN [jeżeli nie zaznaczono inaczej]
www.holocaustresearch.pl